Strona główna / Słownik marketingu

Deinfluencing

Deinfluencing to trend w mediach społecznościowych, w którym twórcy aktywnie odradzają zakup produktów, zamiast je promować. To odpowiedź na przesycenie reklamą i klasycznym influencer marketingiem.

Jak działa Deinfluencing?

Co to jest Deinfluencing polega na tym, że twórca internetowy mówi wprost: "nie kupuj tego". Zamiast kolejnej recenzji zachwalającej produkt, pokazuje jego wady, przewartościowanie lub po prostu zbędność. To odwrócenie klasycznego mechanizmu influencer marketingu.

Po co to komu Odbiorcy mają dość nachalnych rekomendacji i czują zmęczenie konsumpcją. Twórca, który krytykuje produkty, buduje wiarygodność i odróżnia się od reszty. Dla widza to też forma ochrony portfela – ktoś odradza zakup, zanim zdążysz wydać pieniądze.

Kiedy się przydaje markom Dla marki deinfluencing bywa zagrożeniem – negatywna opinia twórcy z dużym zasięgiem potrafi zaszkodzić sprzedaży. Ale bywa też szansą: marki, które reagują szczerze na krytykę albo same promują świadome zakupy, zyskują zaufanie. To temat do obserwowania, nie do ignorowania.

Czego nie mylić Deinfluencing to nie to samo co hejt czy recenzja negatywna. Chodzi o świadome zniechęcanie do konsumpcji, często w duchu antykonsumpcjonizmu, a nie o atak na konkretną markę. Nie należy też mylić go z marketingiem szeptanym na minus – tu intencją jest ochrona odbiorcy, a nie promocja konkurencji.

Zobacz również

Powiązane artykuły z bloga

Facebook dla e-commerce: jakie możliwości daje sklepowi internetowemuCzytaj wpis →Świąteczna sprzedaż w e-commerce: jak przygotować sklep na szczyt sezonuCzytaj wpis →Optymalizacja zdjęć i grafiki na potrzeby strony wwwCzytaj wpis →