Autor CitationIQ.com opisał 25 czerwca 2026 r. test logów nowej domeny i pokazał, że większość ruchu przypisanego botom była fałszywa. W ciągu dwóch tygodni logi wskazały 33 wizyty od „AI assistants”, ale po weryfikacji IP realnych było tylko 6, czyli 81,8% spoof rate. Jeszcze gorzej wypadł Googlebot: z 799 żądań z tym user-agentem jedynie 107 pochodziło z potwierdzonych adresów Google, a 692 — około 87% — nie były Google. Autor podkreśla, że sama nazwa w nagłówku niczego nie dowodzi, a prawdziwa weryfikacja wymaga porównania IP z publicznymi listami publikowanymi przez operatorów, m.in. OpenAI, Anthropic, Perplexity, Google i Common Crawl. Wśród fałszywych „AI assistant” żądań znalazły się też próby pobrania plików .env.production, secrets.yaml i config.json, co wskazuje na skanery credentiali podszywające się pod zaufane boty. W praktyce dla SEO i administratorów oznacza to konieczność sprawdzania logów pod kątem spoofingu, a nie opierania się na samych user-agentach, zwłaszcza na nowych i mało ruchliwych serwisach.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu