Search Engine Land z 6 sierpnia 2026 r. opisuje „demand capture trap”, czyli sytuację, w której marketerzy coraz mocniej opierają się na przechwytywaniu już istniejącego popytu w searchu. W praktyce oznacza to większą konkurencję o te same zapytania, wyższe stawki i rosnący koszt pozyskania ruchu, bo budżety trafiają głównie do kanałów, które odpowiadają na gotowy zamiar zakupu. Autor zwraca uwagę, że taki model może działać krótkoterminowo, ale z czasem staje się droższy i mniej skalowalny. Problem dotyczy zwłaszcza reklamodawców, którzy ograniczają się do dolnej części lejka i nie inwestują w budowanie popytu wcześniej. Dla SEO i paid search to sygnał, że sama optymalizacja pod frazy transakcyjne nie wystarczy, jeśli rynek jest już mocno przepalony. W praktyce trzeba patrzeć szerzej na miks kanałów, intencje użytkowników i koszty pozyskania na różnych etapach ścieżki zakupowej.
Źródło: Search Engine Land — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu