W artykule opublikowanym 7 sierpnia 2026 r. Search Engine Journal przekonuje, że AI search nie jest nową dyscypliną, tylko kolejnym testem jakości SEO. Autor porównuje to do sprintu na 100 m i 60 m: trening jest niemal taki sam, a spór o nazwy GEO, AEO czy SEO odciąga uwagę od podstaw. Przywołuje też Jono Aldersona, Mordy’ego Obersteina i Rossa Hudgensa, którzy w podobnym czasie doszli do wniosku, że problemem nie jest etykieta, lecz strategia i fundamenty. Kluczowa różnica dotyczy dziś większego znaczenia off-site i entity optimization, bo modele językowe budują obraz marki z wielu źródeł, a nie tylko z homepage. Dla marketerów oznacza to konieczność sprawdzenia, co LLM-y, Google AI Overviews i AI Mode już „wierzą” o marce oraz czy nie podają błędnych informacji. Zamiast testować wyłącznie zapytania typu „best CRM for small teams”, autor radzi pytać model bezpośrednio o markę i produkty, a potem odtwarzać źródła tej wiedzy. To ma być nie tylko ćwiczenie widoczności, ale też przygotowanie pod przyszłe działania agentowe i zakupy realizowane przez AI.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu