The Guardian podał 3 września 2026 r., że liczba ofert na Freelancer.com dotyczących poprawiania treści generowanych przez AI wzrosła o 87% między sierpniem 2025 a czerwcem 2026, do 10 760 ogłoszeń globalnie. Dane Upwork pokazują z kolei 70-procentowy wzrost rok do roku w zleceniach na „AI remediation”, a Fiverr informuje, że wyszukiwania usług „AI cleanup” wzrosły ponad 20-krotnie od 2023 do 2026 roku. Najwięcej takich ofert dotyczyło grafiki, a dalej pojawiały się wideo, korekta tekstów i content writing. Freelancerzy cytowani w raporcie podkreślają, że klienci często traktują poprawki jak szybki i tani etap, choć w praktyce potrafią one zająć tyle samo czasu co wykonanie pracy od zera. Matt Barrie z Freelancer.com mówi, że małe firmy używają AI do pierwszego szkicu, ale potem wpadają w problemy, których nie potrafią samodzielnie rozwiązać. W raporcie pojawiają się też przykłady zbyt niskich stawek, jak oferta około 500 dolarów za poprawę 13–15 ilustracji do książki dla dzieci. Dla marketerów i zespołów contentowych to sygnał, że „tani draft z AI” nie oznacza taniej publikacji — budżet trzeba liczyć także na redakcję, weryfikację i dopracowanie materiału przed użyciem komercyjnym.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu