Chris Green opublikował 22 września 2026 r. analizę źródeł danych, z których mogą korzystać narzędzia AI Search, takie jak AI Overviews czy Copilot. Autor podkreśla, że myślenie wyłącznie w kategoriach „czy jest w Google” albo „czy jest w Bing” prowadzi do „search source myopia”, czyli zawężenia perspektywy na to, skąd naprawdę biorą się odpowiedzi AI. W materiale przygotował tabelę źródeł wyszukiwania i podzielił je na cztery poziomy użyteczności: Tier 1, Tier 2, Tier 3 i Tier 4. Tier 1 ma być najważniejszy i najbardziej wart uwagi, Tier 2 i 3 są trudniejsze do osiągnięcia lub mniej pewne, a Tier 4 to źródła „highly likely”, ale bez potwierdzenia. Green zaznacza też, że zestawienie może szybko się zdezaktualizować, bo AI Search zmienia się bardzo dynamicznie. Dla SEO i contentu kluczowe ma być nie tylko śledzenie cytowań, ale też analiza zapytań klientów i luk w wynikach generowanych przez AI, zwłaszcza na rynkach i w niszach, gdzie lokalne serwisy mają większe znaczenie niż globalne platformy.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu