Microsoft opisuje zjawisko „AI recommendation poisoning”, czyli wstrzykiwanie ukrytych instrukcji do linków, przycisków, dokumentów i promptów, które mają wpływać na to, co asystent zapamięta i poleci później. W materiale z 24 czerwca 2026 r. autor przywołuje przypadek CFO, której AI po sześciu tygodniach zasugerowało dostawcę cloud, choć wcześniej kliknęła pozornie niewinny przycisk „Summarize with AI” na branżowym blogu. Według danych Microsoft Security z lutego 2026 r. odnotowano ponad 50 prób poisoningowych od 31 firm z 14 branż w zaledwie 60 dni, a celem były m.in. ChatGPT, Microsoft Copilot, Claude, Google Gemini i Perplexity. Google z kolei doprecyzowało, że jego polityki spamowe Search obejmują także generatywne odpowiedzi, bo manipulacja nie ogranicza się już do klasycznego SEO. Dla marketerów oznacza to, że liczy się nie tylko widoczność w AI, ale też cały ekosystem źródeł: strony porównawcze, recenzje, fora, marketplace’y, dokumentacja i treści partnerów. Autor rozróżnia „grounding” jako uczciwe, weryfikowalne dane od „shaping” i „poisoning”, czyli zniekształcania odpowiedzi pod własne tezy. W praktyce firmy powinny sprawdzać, co asystent pamięta, ostrożnie podchodzić do jednego kliknięcia w AI i traktować rekomendacje AI jako obszar ryzyka dla GTM, nie tylko dla SEO.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu