John Mueller z Google odniósł się do pytania o llms-author.txt i content-signal, wyjaśniając, że Google nie korzysta z llms.txt ani llms-author.txt. W odpowiedzi podkreślił też, że nie zna innych crawlerów ani modeli, które potwierdzałyby użycie tych plików poza narzędziami SEO. W przypadku content-signal Mueller napisał wprost, że „AFAIK none of the crawlers / llms use the “content-signal” robots.txt directives” i że został on „made up by a CDN” oraz „has no effects whatsoever for any crawler or llm”. Zaznaczył również, że dodawanie takich wpisów do robots.txt tylko zwiększa jego rozmiar i przyszłe koszty utrzymania. Sprawa dotyczyła użytkownika, który próbował poprawić rozpoznawalność własnego nazwiska w sieci, ale Mueller zasugerował, że to problem szerszy niż techniczne SEO. W praktyce oznacza to, że zamiast liczyć na eksperymentalne dyrektywy, lepiej budować widoczność poprzez realne sygnały obecności w sieci, takie jak publikacje, wywiady, podcasty i wzmianki na stronach internetowych.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu