Anthropic w tym tygodniu ujawniło plany znakowania tekstu generowanego przez modele Claude zgodnie z art. 50 unijnego AI Act. Firma podkreśla, że watermark ma być machine-readable i obejmie output z obsługiwanych modeli na całym świecie, w API, aplikacjach i narzędziach deweloperskich. Jednocześnie Anthropic przyznaje, że oznaczony tekst może nie zawierać wykrywalnego markera, a krótkie fragmenty poniżej 200 tokenów nie muszą być znakowane. To ważne, bo samo wykrycie watermarka nie dowodzi, że Claude był jedynym autorem treści — mógł ją też tylko edytować, tłumaczyć lub streszczać. Z kolei brak markera nie oznacza, że tekst nie powstał z udziałem AI, bo wpływ mają m.in. starsze modele, mocna edycja, konwersja plików czy usunięte metadane. Dla zespołów contentowych i SEO oznacza to rosnący problem z weryfikacją pochodzenia treści publikowanych w CMS-ach, zwłaszcza że Google, Meta, Microsoft i OpenAI są sygnatariuszami tego samego Code of Practice, ale publiczne narzędzia do sprawdzania tekstu praktycznie nie istnieją.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu