Payload Logo
Strony WWW,  SEO

Automatyczny audyt SEO pokaże listę, nie ocenę Google

Author

Janusz Szyperek

Date Published

Automatyczny audyt SEO — sprawdź czym jest, jakie ma plusy i minusy?

Wpisujesz URL, czekasz minutę albo trzy, dostajesz listę i wynik punktowy. Taki automatyczny audyt SEO jest wygodny, bo nie wymaga dostępu do Search Console. Jest też ograniczony, bo nie widzi zapytań, które już lądują na stronie, ani tego, czy trzy adresy walczą o to samo. Liczba w PDF-ie nie jest oceną Google.

Jak taki skaner w ogóle działa

Pobiera publiczny HTML, czasem render, mierzy czas odpowiedzi, szuka title, H1, altów, canonical, noindex, mieszanki http i https, ciężkich skryptów. Porównuje to ze swoją checklistą. Raport mówi, co odbiega od normy skanera. Nie mówi, czy kategoria farb odpowiada na pytanie fachowca. Dlatego dwa skanery dają dwa wyniki. Porównaj dwa albo trzy, zanim wpadniesz w panikę przez jeden czerwony pasek.

Darmowy audyt SEO ma sens jako pierwsza lista. Meta puste, strona nieotwieralna na telefonie, łańcuch przekierowań, mieszane treści. To widać bez logowania. Intencji, kanibalizacji i jakości opisu nie widać.

Co skaner zwykle łapie

Czego nie łapie bez człowieka

Brak title albo dwa H1

Czy ten URL w ogóle powinien istnieć

Ciężki obraz

Czy kopia z karty producenta zabija kartę

Brak alt

Czy alt jest packingiem

Czas odpowiedzi

Czy 5xx spadają w godzinach bota

Ogólny wynik

Czy GSC pokazuje właściwe zapytania

Czego już nie traktować jako aktualnego testu

Mobile-Friendly Test Google nie jest już miejscem, w którym to sprawdzasz. Varvy też nie jest źródłem, na którym budujesz plan na 2026. Zostają Search Console, PageSpeed Insights i crawler, który sam odpalasz na swojej kopii strony. Screaming Frog i podobne narzędzia pokazują strukturę. Nadal nie pokażą, czy tekst jest kopią.

Kiedy skaner wystarczy, a kiedy nie

Wystarczy, gdy chcesz szybko zobaczyć, czy strona w ogóle odpowiada, czy nie ma noindex na produkcji i czy title nie są puste. Nie wystarczy, gdy ruch spadł po aktualizacji, gdy sklep ma filtry, gdy ktoś właśnie zmienił CMS. Wtedy potrzebujesz zapytań z GSC, logów i decyzji, który URL zostaje.

Jeśli po liście z automatu chcesz plan, a nie kolejny PDF, jest audyt SEO. Automat zostaje na start. Nie zostaje jedynym zdaniem o stronie.