Search Engine Journal w cyklu Ask A PPC odpowiada, jak mierzyć PPC, gdy część ścieżki zakupowej odbywa się w czatach AI bez atrybucji kliknięć. Autor, pracownik Microsoft Advertising, przyznaje wprost, że w połączonym świecie SERP i doświadczeń AI atrybucja jest trudniejsza, bo jest mniej sygnałów możliwych do przypisania. Powierzchnie AI nie są projektowane tak, by kierować ruch na stronę, chyba że wejście przez cytowanie realnie pomaga użytkownikowi. Pierwszy element podejścia to wyświetlenia i udział w wyświetleniach jako sygnał kierunkowy: warto zestawiać ich trend według kampanii i miejsc docelowych z ruchem direct, wyszukiwaniami brandowymi, social listeningiem i konwersjami. W Microsoft Advertising pomaga impression-based remarketing (IBR), który pozwala kierować, wykluczać i modyfikować stawki na podstawie tego, czy ktoś widział reklamę, z limitem do 20 źródeł. Reklama w Copilocie może zasilać listy IBR, choć nie da się budować list wyłącznie na placementach Copilota. Drugi filar to dokładne śledzenie konwersji i przekazywanie ich do platform, bo automatyczne bidowanie działa tylko na wiarygodnych danych. Trzeci to weryfikacja raportów platform względem CRM, danych sklepu i sprzedaży, aby wychwycić duplikaty, luki w jakości leadów i różnice w oknach atrybucji. Autor dodaje, że zgody (consent) trzeba audytować, ale nie wolno nimi tłumaczyć interakcji, które nigdy nie wygenerowały wizyty. Zaleca też porównywanie zachowania ruchu z AI, botów i innych źródeł w narzędziach
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu