Siteline przetestował agenta Claude na 100 topowych produktach B2B i sprawdził, czy potrafi odczytać miesięczne ceny oraz kluczowe funkcje planów. W 534 próbach agent miał problemy z dostępem do stron i z cennikami, a gdy nie mógł znaleźć danych na oficjalnej witrynie, często sięgał po źródła zewnętrzne. Mediana jednego uruchomienia na Sonnet 4.6 wyniosła około 32 sekundy i 0,24 dolara przy trzech wywołaniach narzędzi search/fetch, ale najszybsze i najwolniejsze testy różniły się 2,2x czasowo i 4,2x kosztowo. Siteline wskazuje, że główny problem to ceny ładowane przez JavaScript albo ukryte za formularzem „Contact Sales”, których agenci Anthropic i OpenAI nie potrafią czytać tak jak Google. W efekcie 5% prób kończyło się porzuceniem strony marki na rzecz serwisów trzecich, a przy błędach aż 58% treści pochodziło z zewnętrznych źródeł wobec 12% w testach bez błędów. Raport pokazuje też konkretne przypadki: Zendesk, Coda i Braze, a także Databricks, gdzie pay-as-you-go było schowane za niedostępnym kalkulatorem. Dla firm B2B wniosek jest prosty: cennik i najważniejsze informacje muszą być widoczne od razu, najlepiej po stronie serwera, bo agent zwykle pobiera tylko pierwsze 15–20 tys. tokenów.
Źródło: Search Engine Journal — oryginalny artykuł ↗
Chcesz wiedzieć, jak ta zmiana wpłynie na Twoją stronę?
Nasz zespół analizuje każdą aktualizację Google w 48h i przekłada ją na konkretne działania dla klientów.
Bezpłatna analiza wpływu